Rzucanie paleniaTak, tak, znów po dłuższej przerwie daję znać, że nie zapomniałem o tym blogu ;). Dziś zapraszam do wpisu z tagiem "życie codzienne". I choć nie jest to tematem przewodnim bloga (hmm... a co właściwie nim jest? :P) to temat wydaje się wart poruszenia. Zapraszam do dalszej lektury.
Rzucanie palenia to nie taka łatwa sprawa, szczególnie, jeżeli się paliło przez dłuższy czas. W telewizji i prasie non stop jesteśmy bombardowani reklamami środków wspomagających rzucanie palenia w postaci substytutów nikotyny.
Na mojej osobistej drodze do niepalenia przetestowałem gumy do żucia, plastry i tabletki do ssania. Wszystkie wykazywały na tyle istotne "efekty uboczne", że łatwiejszym i dużo przyjemniejszym było po prostu palić dalej (co, jak łatwo zauważyć, nie było celem ich używania ;) ).
Po kolei:
Gdyby na tym kończyła się lista możliwości rzucenia palenia, to pewnie paliłbym do teraz. Jednak bez reklam w prasie i telewizji, pocztą pantoflową rozchodzi się informacja o innym środku wspomagającym rzucanie palenia, a jego nazwa brzmi Tabex
Tabex to tabletki na receptę (tak, trzeba się przejść do lekarza) oparte o substancję wykazującą podobne właściwości do nikotyny -- cytyzynę. Jest to substancja wysoce toksyczna, jednak w niewielkich terapeutycznych dawkach nie wykazująca wielu działań ubocznych (zresztą palenie też jest wysoce toksyczne ;) ).
Terapia trwa 25 dni. Stopniowo przyjmuje się coraz mniej tabletek. Pierwsze kilka dni było całkiem nieprzyjemnych, z uwagi na przyzwyczajanie się organizmu do nowej "toksyny" (niewielkie bóle brzucha, ogólne nienajlepsze samopoczucie -- ale da się to łatwo przetrwać) no i papierosy zaczynały być "niesmaczne" (do 5 dnia przyjmowania leku można palić).
Później niepalenie było coraz prostsze. W porównaniu do wcześniejszych prób z substytutami nikotyny, wręcz bezbolesne. Dlatego wszystkim chcącym rzucić palenie polecam przejście się do lekarza i zapytanie czy Tabex będzie dla nich odpowiedni.
Tabex ma jeszcze tę sympatyczną własność, że cała terapia (100 tabletek) kosztuje około 40 zł, więc nie jest to duży wydatek.
Ja osobiście nie mam silnej woli, a jednak z Tabeksem udało mi się palenie rzucić. Mam nadzieję, że tak zostanie. Osobiście, w wytrwaniu w niepaleniu pomagało mi to, o czym napisałem w poprzednim poście -- liczenie czasu, który już nie palę. Można to łatwo osiągnąć używając WolframAlpha i ustawiając odpowiednią datę w zapytaniu takim jak moje. Potem już się tylko patrzy jak ten czas szybko leci i jak to długo już się nie pali ;).
Dodaj komentarz