Gmail, filtry i uporczywe oferty reklamowePewne każdemu zdarza się zarejestrować w jakimś serwisie, w którym nie można zrezygnować z newslettera. Pół biedy, jeżeli ten newsletter przychodzi raz na miesiąc, gorzej kiedy jest to mniej więcej co 3 dni, a czasem 2 razy dziennie.
Po tygodniu od ostatniej aktywności (mówiłem, żeby się nie przyzwyczajać ;)) zapraszam do dalszej lektury.